Sposób na ujędrnienie twarzy i pozbycie się zmarszczek- Wolumetria

Kochane wiecie jak to jest, wiek ma swoje niepisane prawa i do pewnego czasu myślimy, że tak bedzie zawsze i patrzymy na inne kobiety, które biegaja po lekarzach- aby lepiej wygladać -jak na jakieś dziwolągi. O kosmetyczce – rozmawiamy o fryzjerze, dermatologu ,ginekologu – ale o medycynie estetycznej -nie. Boimy się -aby nas nie zaszufladkowano, że jesteśmy próżne- bo chcemy sie podobać. Tak -a przecież kupujemy ładne sukienki – to niby po co?. MEDYCYNA ESTETYCZNA -powstała właśnie po to i patrzmy -na to -ze zrozumieniem a jak potrzeba to wiemy- gdzie sie zwrócić.

Kiedy z wiekiem moja skóra zaczęła tracić na jędrności, najpierw zauważyłam to własnie w owalu twarzy. Jestem szczupła, mam mało tłuszczyku na twarzy więc zaczęły się tam pojawiać drobne zmarszczki i zaczęło ich przybywać  Znasz to, prawda?

Patrzyłam z przyjemnością  na okrągłe buzie koleżanek –trochę tęższych  i jak ciała więcej –to zmarszczek mniej

Na początku – było takie malutkie wiotczenie, ledwie dostrzegalne, a jednak… Powiedziałam sobie „pora coś z tym zrobić,

Tak naprawdę sama znasz swoją twarz najlepiej i czujesz, kiedy zaczynasz czuć się niekomfortowo  z tymi oznakami starzenia. Ja wiedziałam, że to jest mój czas.

No i ja nie musiałam szukać , wiedziałam ,że tylko Tam w Clinice Aesthetic Medbeauty   dr A.Kępy w Świdnicy.

O konsultację poprosiłam dr Małgorzatę Ordon- ponieważ dr A, Kępa  był na zagranicznej konferencji Medycyny Estetycznej w Monako .

Z prawdziwą przyjemnością  wysłuchałam fachowych informacji i podpowiedzi  pięknej kobiety i prawdziwego fachowca. Pani doktor poleciła mi wolummetrię. Fajne słowo –tylko co to jest i na czym polega?

Czy to zabieg z tych „przyjemnych”, łatwych do przeprowadzenia?

Zdecydowanie tak! Muszę powiedzieć, że było to dla mnie sporym i bardzo miłym zaskoczeniem.

Nie miałam wcześniej doświadczeń z medycyną estetyczną, nie do końca wiedziałam więc, czego mogę się spodziewać. Przekonało mnie przede wszystkim to, że to zabieg nieinwazyjny, z użyciem kwasu hialuronowego, który wydawał mi się na początek czymś mniejszego kalibru niż na przykład botoks.

Żadnych skalpeli, tylko modelujące wypełnienie, przywracające objętość twarzy, w moim wypadku wykonywane jedynie z małym znieczuleniem miejscowym. No i jeszcze to, że przecież kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszym organizmie, miałam więc poczucie, że pomagam sobie czymś bardzo przyjaznym, preparatem, który jest niewyczuwalny pod skórą i nie zmienia swojego położenia.

Jaka była moja radość, kiedy po pierwszym zabiegu zobaczyłam, jak pięknie wygładziły się zmarszczki i jak wróciła naturalna objętość w miejscach, w których skóra wcześniej była najbardziej zwiotczała. Zabieg zlikwidował te wspomniane pierwsze zmarszczki, ładnie uwydatnił i uniósł policzki i były to efekty natychmiastowe. Taki ekspresowy lifting.

I okazało się że Efekty wolumetrii utrzymują się  do roku -choć zależy to oczywiście od indywidualnych predyspozycji organizmu i różnych okoliczności zewnętrznych.

Obawiałam się jedynie efektu nadmuchanych policzków ,ale pani doktor uspokoiła mnie że takie przypadki zdarzają się nadzwyczaj rzadko. Dobry lekarz wie, jak nie przesadzić z wypełniaczem i dawkuje go na miarę każdej pacjentki, tak, żeby podkreślić w niej to, co najpiękniejsze, a nie zrobić z niej zupełnie inną osobę.

Dzisiaj mam do Pani Doktor, poleconej zresztą przez dr A. Kępę, całkowite zaufanie. Wiem, że nigdy nie pójdzie o krok za daleko, nie pozwoliłoby jej na to poczucie estetyki i przekonanie, że naturalne efekty są najpiękniejsze.

Jeżeli post Ci się sodobał – polub go i pozostaw komentarz. Dziękuję,ściskam, buziaczki i do następnego spotkania

Komentarze Facebook