JAK- POKONAŁAM- LĘKI

TRASA z Bawarii -JAK- POKONAŁAM- LĘKI

PISAŁAM wiele razy, że to o czym myślimy- to- podświadomość sadząc , że tego potrzebujemy , to NAM  daje

TRASA DO Bawarii to 600 km jazdy samochodem.

NIE WIEM JAK Wy ale ja nie przepadam za takimi długimi jazdami, nawet pięknymi autostradami. Siedzę, przeglądam gazety , czytam książkę i rozmyślam. Czy ja chciałabym tyle godzin prowadzić samochód – nie
Zresztą mój mąż , który zawsze traktuje mnie jak damę , woli abym była wożona przez niego.
A co by było gdyby coś się stało i ja bym musiała jechać, ?

NIE , nie chcę o tym myśleć, … / pojawia się słowo-NIE- i kto czytał wcześniejsze moje posty – wie że podświadomość nie zna słowa -NIE- i odbiera to-  chcę o tym myśleć.
Odsuwam te myśli .


Bawaria bardzo mi się podoba -przeurocze stare domy , zadbane stare kamienice, piękne kwiaty- zachwycające piękno

Dzień przed odjazdem do POLSKI , mąż złamał rękę.
DWIE GODZ W KLINICE- najpierw papierki, ubezpieczenie-człowiek potem
Trzeba mieć kogoś bliskiego aby o Ciebie walczył- posadził na wózku- który gdzieś tam stoi, ale nikt nie powie- sama szukasz, poprosił o środki przeciwbólowe-bo nikt nie wpadnie na pomysł ,aby pomóc w bólu, poda wodę ………..
Zrobione prześwietlenie, założony prowizoryczny gips- aby usztywnić nadgarstek i by zeszła opuchlizna.
Mąż udaje, uśmiechając się do mnie że to nic takiego i jutro jedziemy do domu.
Jak, ze złamana reką i będzie kierował ?- co z tego że automatic – nic nie mówię..
Dzwonie do mojej koleżanki EDYTKI -ubezpieczyciela- czy są jakieś opcje w takim wypadku- co by było gdyby był sam , albo ja nie umiałabym jeżdzić,
JEGO odwieźli by ambulansem…….

Nigdy nie prowadziłam automatu, ale miałam 20 minutową jazdę próbną w TOYOCIE.
Moja koleżanka mówi- Danusia,- dasz radę- bo zawsze dajesz – jak nie ty to kto- i jeszcze opiszesz to na blogu – już jestem ciekawa jak to będzie,

PAPA- kończę rozmowę.Ona ciekawa a JA……..
Ale ….,kiedyś trzeba spróbować, ..
„Pomyślałam będę się uśmiechać , bo wtedy zaczyna się magia i podświadomość przyciąga takie sytuacje, aby ten uśmiech był odpowiedni do nich

To odwrotnie niż myślimy- jest sytuacja – rozśmiesza nas i uśmiechamy się.

Tutaj – najpierw uśmiech- potem magia i sytuacja do uśmiechu.

Ranek , jestem spokojna, nie dyskutuję kto prowadzi, ale wsiadam za kierownicę,mąż ma taki ból ,ze nic nie mówi. Mam prośbę- mówię– Wiem że popełnię błędy, ale zwracaj mi uwagę spokojnie.

Ponowny kurs- nie masz lewej nogi , tu przestawiasz, tylko hamulec, gaz- pracuje prawa noga- rękę oprzyj na podłokietniku abyś nie chciała zmieniać biegów/ bo ich nie ma w automacie/ i pamiętaj- tylko hamulec , gaz.

Ruszam , wszystko normalnie – dojeżdzam do autostrady, -jadę.

Patrz- jak jedzie ciężarówka, to lusterko i jak nie ma na horyzoncie nikogo, pamiętaj nikogo!- to zmieniasz pas- gaz -,kierunkowskaz i wyprzedzasz.

Kierunkowskaz za długo .zobacz jak inni- trzy razy wystarczy.

Chyba Ci się podoba bo taka jesteś uśmiechnięta.

 Przyzwyczajam się do samochodu , automatu – Jest Tier – lusterko, nie ma nikogo ,zmiana pasa, gaz, kierunkowskaz raz, dwa trzy i jestem przed nim. Maż mnie chwali, a po pewnym czasie mówi , ale ty jesteś pirat .

Nawet mi się spodobało i uśmiech nie schodzi z mojej twarzy,Co tam niech podświadomość przynosi mi sytuacje do uśmiechu. Dojeżdżamy do POLSKI

– MYŚLĘ NO TERAZ WRESZCIE POJADĘ NORMALNIE 50 km/ godz.

Tankujemy i ruszamy – 10 km autostrady i GPS PRZEKIEROWAŁ nas na nowe drogi- po których można jechać 50 km/godz. Rany przecież GPS był nastawiony na szybką trasę tak jak jechaliśmy do NIEMIEC i samo się zmieniło.

CHCIAŁAM PRZECIEŻ 50 KM/ GODZ- ale myślałam ,że po autostradzie już-!!!!! Tak działa podświadomość- ona nie analizuje dobrze- żle. Chcesz dostajesz.dlatego w postach piszę -aby najpierw swoje prośby zapisać na papierze -bo wtedy widać co chcemy dokładnie ,,,,

Jadę astronomiczną prędkością 50, a czasami 40 km/ godz- myślę- to też jest nauka , przejechac po miastach , miasteczkach- automatem, zatrzymywać się, ruszać.- uśmiech .

Dojeżdżamy, jeszcze tylko apteka- środki przeciwbólowe , bo mąż z bólu zaciska zęby i tylko mnie chwali. W aptece też pani przygląda mi się, skądś panią znam, jak ładnie pani wygląda-Po 628 km – hahaha.

W domu- skad mam tyle energii? ,gotuje kolację -makaron z jagodami i śmietanką , Pomagam mężowi rozebrać się i położyć do łóżka, a ja.. część rzeczy rozpakowuję, robię porządek, szklanka ciepłej wody i kilka daktyli i komórka. Muszę odpowiedzieć na kila telefonów. Zawiadomić że dojechaliśmy

Moja cudowna Edytka mówi / ale…..- jak ona to mówi -ciesząc się/

JESTES- NIESAMOWITA i ……Z TAKĄ INFORMACJĄ IDĘ SPAĆ. 

Jestem cała jak widzicie, i jak Wam sie spodobał post , napiszcie i polubcie go

Komentarze Facebook